Media Madagaskaru chwalą skromność papieża

Zrezygnował z pięciogwiazdkowego hotelu! - na to m.in. zwróciły uwagę media Madagaskaru, który papież Franciszek opuścił dziś rano. Z kolei media Mozambiku wspominają, co dostał do jedzenia w samolocie.

„Papież Franciszek – papież skromności”, takim tytułem opatrzyły lokalne media Madagaskaru swoje relacje z papieskiej wizyty w dzień po jej zakończeniu, 8 września. „L’Express de Madagascar” zwrócił uwagę, że po raz kolejny papież „pokrzyżował” plany organizatorów rezygnując z noclegu w zarezerwowanym dla niego pięciogwiazdkowym hotelu. Gazeta przypomniała, że z reguły papież zatrzymuje się w lokalnych przedstawicielstwach Watykanu.

Dziennik „La Gazette de la Grande Ile” porównała papieża z argentyńskim misjonarzem, ojcem Pedro Opeka, którego „Akamasoa” – Miasto Przyjaźni, projekt pomocy ludziom z wysypisk śmieci i okolicznej biedocie, które Franciszek odwiedził 8 września. Gazeta zwróciła uwagę, że obaj – papież i zakonnik – pochodzą z Buenos Aires, na wszystkich kontynentach zetknęli się ze skrajnym ubóstwem i dlatego prowadzą życie „w prostocie i pokorze”.

Z kolei media na Mauritiusie, który dziś odwiedza papież, pokładają wielkie nadzieje na wizytę głowy Kościoła katolickiego. Wydawana w niedziele gazeta „L’Hebdo” poświęca wizycie Franciszka specjalne wydanie i podkreśla, że jest to „moment historyczny”. Papieskie „przesłanie miłości, pokoju i nadziei” przemówi wprost do każdego mieszkańca Mauritiusa. „l’express” w niedzielnym wydaniu ukazuje na pierwszej stronie fotografię Franciszka i tytuł: “Jeden lud, jeden papież”.

Gazeta „Le Mauricien” nazywa Franciszka „reformatorem” i chwali pisząc, że “82-letni papież cieszy się nieustannie wielką popularnością, a to z powodu jego osobowości, jego niezmordowanego wkładu w sprawę dialogu, a nade wszystko ze względu na jego zaangażowanie na czele Kościoła”. Franciszek jest „obecny na scenie międzynarodowej” i prezentuje wyraźne stanowisko w kwestiach społecznych oraz politycznych. Gazeta w sposób szczególny podkreśla papieską „wielkoduszność i otwartość wobec uchodźców”.

W Mozambiku, pierwszym celu afrykańskiej podroży, w dwa dni po wizycie Franciszka „gorączka” z nią związana już opadła, co widać w mediach. W niedzielnych wydaniach informowały przede wszystkim o zbliżających się wyborach prezydenckich. O Franciszku wspomniała tylko „Carta de Mocambique”, a to w kontekście kulinarnym: otóż w samolocie mozambickich linii lotniczych LAM, którym 6 września papież odleciał na Madagaskar, Franciszek jadł rybę z ryżem kokosowym, a na deser zdecydował się na korzenie manioku z mlekiem kokosowym.

KAI/ad