Jasna Góra modli się za nauczycieli

O zgodę, postawę dialogu, wrażliwe sumienie i błogosławieństwo dla każdego polskiego nauczyciela i każdej polskiej szkoły - to intencja, którą zanoszono wczoraj podczas wieczornego Apelu na Jasnej Górze. Modlitwie przewodniczył bp Andrzej Przybylski, zawierzając Matce Bożej wszystkich pracowników placówek oświatowych.

Bp Przybylski powierzył Matce Bożej w modlitwie Apelu Jasnogórskiego wszystkich pracowników szkół „w tej wielkiej próbie dla polskiej szkoły i etosu polskiego nauczyciela”.

Podziękował za wszystkich dobrych nauczycieli w historii polskiej edukacji, walczących o dobro uczniów w każdej epoce naszych dziejów, bo jak podkreślił, jeśli Polska cokolwiek osiągnęła, jeśli wyszła z największej zapaści i zniewolenia, to w dużej części dzięki polskim nauczycielom.

– Dziękujemy Bogu za nauczycieli uczących języka polskiego, historii, katechizmu w czasach zaborów, za nauczycieli z wojennych tajnych kompletów, kiedy trzeba było uczyć nawet za cenę utraty życia – powiedział. Wśród tych, którzy pielęgnowali etos polskiego nauczyciela biskup wymieniał także opiekujących się biednymi dziećmi w ochronkach, założycieli wiejskich szkół , twórców stowarzyszeń i zakonów zajmujących się szkolnictwem, Janusza Korczaka towarzyszącego dzieciom nawet w drodze na śmierć.

Hierarcha dziękował za „wszystkie dobre panie i dobrych panów z naszych lat szkolnych, za to, że w różnych czasach nie dali się złamać, bo wiedzieli, że szkoła to nie fabryka, bo kiedy się skrzywdzi uczniów i źle uformuje, to nie da się tego naprawić”.

Wskazując w rozważaniu apelowym na Jezusowy tytuł „Nauczyciel – Rabbi”, którym nazywają Go i apostołowie, i uczeni w Piśmie, bp Przybylski podkreślił, że nauczyciel to nie tylko zawód, ale też wyjątkowe powołanie i „wręcz udział w nauczycielskiej misji Chrystusa”. W Jezusie urzeczywistnia się przykład, kim jest i powinien być nauczyciel. – Chrystus Nauczyciel Dobry nie ma nic wspólnego z niewolnikiem, który wykonuje swój zawód z przymusu, z konieczności. Nie ma nic wspólnego z najemnikiem, dla którego to nie uczniowie, ale pieniądze i korzyści są najważniejsze. Boski Nauczyciel, życie oddaje za uczniów, bo do końca ich umiłował – przekonywał duchowny.

Podkreślił, że i nas Chrystus wzywa, byśmy byli dla siebie nauczycielami wiary, moralności, godności człowieka, miłości, szacunku i przebaczenia.

– Matko naszego Pana i Nauczyciela, Wychowawczyni Bożego Syna i wszystkich ludzkich synów nie pozwól, żeby nam ktoś w Polsce zniszczył szkoły – modlił się bp Przybylski i zauważył, że można mieć czasem wrażenie, że po szturmie na rozbicie rodziny, po nieustannych atakach na autorytet Kościoła, przyszedł czas ataku na polską szkołę.

– Jeśli rozbijemy rodziny, odejdziemy od Chrystusa i Kościoła, zniszczymy szkoły, to już niewiele zostanie z człowieka i ojczyzny – mówił hierarcha.

Bp Przybylski prosił w modlitwie, by dzisiejsza polska szkoła nie stała się miejscem zniewalania sumień, by na szkolnych korytarzach nauczyciel nie stawał przeciwko nauczycielowi, rodzice przeciw szkole a szkoła przeciwko rodzicom, by absolwenci polskich szkół byli nie tylko mądrymi i zaradnymi ludźmi, ale ludźmi wielkich serc, wielkich ideałów, wielkiego dobra.

Biskup pomocniczy archidiecezji częstochowskiej zawierzył Maryi także wszystkich katechetów. – Jeśli w tych dniach oni i inni nauczyciele stanęli przy uczniach, to nie dlatego, że są przeciwko komuś , albo z jakiś politycznych racji. Oni nie chcą inaczej, bo Nauczyciel , w którego wierzą i któremu służą nauczył ich nie być przeciwko komukolwiek, ale być do końca przy tych, którym służą, przy uczniach”.

– Matko Boskiego Nauczyciela, Królowo Polski, Orędowniczko wszystkich naszych polskich spraw obroń polską szkołę i polskich nauczycieli, bo „Takie będą Rzeczypospolite, jakie ich młodzieży chowanie” – zakończył modlitwę Apelu jasnogórskiego bp Andrzej Przybylski.

KAI/ad